sobota, 19 grudnia 2015

Barszcz wigilijny - bez zakwasu!

W moim rodzinnym domu na Wigilię nie ma czerwonego barszczu, ani grzybowej. Jest barszcz grzybowy... to esencjonalny bulion z grzybów z dodatkiem przypraw, lekko zaprawiony mąką. W niektórych rodzinach gotuje się go na kaszy jęczmiennej. Dla mnie doprawienie tego barszczu to jakaś czarna magia! Tajemna wiedza, którą moja babcia w nieznany mi sposób przekazała mojej mamie... cóż, kiedyś się z nim zmierzę - dziś stawiam na buraki! Przyznaję, że pierwszy raz w życiu robiłam wigilijny barszcz z buraków (na razie na próbę, żeby nie było wpadki na mojej pierwszej Wigilii). Już jakiś czas temu upatrzyłam sobie przepis z Kwestii Smaku - mam zaufanie do pani Asi, jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jej przepisach. Spodobał mi się jej przepis na barszcz, bo nie wymaga przygotowywania zakwasu, więc pracy jest mniej. Oczywiście troszkę pozmieniałam i namieszałam i po swojemu doprawiłam. Barszcz wyszedł cudny! Rubinowy, klarowny, wyrazisty w smaku i obłędnie pachnący. Podam go z drożdżowymi pasztecikami pieczarkowymi. Wiem, że na mojej Wigilii będzie hitem:)




Składniki:
2 litry bulionu warzywnego (ja przez 1,5 godziny gotowałam marchew, pietruszkę, kawałek selera, por i cebulę z liściem laurowym i 2 ziarenkami ziela angielskiego, doprawiłam solą)
kilka suszonych grzybów - mała garstka
4 średniej wielkości buraki
2 ząbki czosnku - obrane, lekko zgniecione
1 liść laurowy
1 łyżka majeranku
0,5 łyżeczki czarnego pieprzu w ziarnach
2 łyżki soku z cytryny
sól
1 łyżeczka cukru

Przygotowanie:
1. Suszone grzyby moczymy przez noc w wodzie - ok. 2 szklanki wody na garstkę grzybów. Następnego dnia gotować je przez ok. 20 minut i odcedzić. Grzyby można wykorzystać do farszu na pierogi - do barszczu wykorzystałam sam wywar.

2. Umyte buraki zawinąć w folię aluminiową - każdy osobno. Piec w temperaturze 190 stopni przez ok. 1 godzinę, aż będą miękkie - sprawdzamy czy patyczek do szaszłyków bez trudu w nie wchodzi. Rozwinąć je, wystudzić lekko i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

3. Do wrzącego bulionu dodajemy wywar z grzybów, liście laurowe, ziele angielskie i pieprz.

4. Dodajemy starte buraki i czosnek i doprowadzamy całość do wrzenia. Gotujemy na wolnym ogniu przez 3-4 minuty i zdejmujemy z gazu. 

5. Dodajemy sok z cytryny, majeranek, doprawiamy solą i cukrem do smaku.

6. Mieszamy i najlepiej odstawiamy przynajmniej na kilka godzin, aby barszcz nabrał bardziej głębokiego smaku i aromatu.

7. Na koniec można dodać łyżeczkę dobrego oleju rzepakowego, aby powstały na barszczu charakterystyczne oczka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz