piątek, 14 października 2011

Sandacz w "chipsach" ziemniaczanych

Wbrew nazwie to danie nie ma nic wspólnego ze śmieciowym jedzieniem;) Wygląda bardzo efektownie, a jest bardzo proste i szybkie w przygotowaniu.




Składniki
2 filety z sandacza bez skóry
1 duży ziemniak
natka pietruszki
sól, pieprz
sok z cytryny


Przygotowanie
Filety przekroić wzdłuż, zostawić tylko grubszą część ryby (resztę można zamrozić i dodać do zupy rybnej). Powinien powstać nam kawałek o szerokości ok 5 cm. Filet posolić, popieprzyć, skropić sokiem z cytryny.


Ziemniak porządnie umyć, nie obierać. Przekroić na pół i pokroić na bardzo cieniutkie plasterki (powinny prześwitywać). Można to zrobić krajalnicą, specjalną tarką z przystawką do cienkiego szatkowania, albo nozykiem - łopatką do żółtego sera. Na pergaminie lup podkładce bambusowej do sushi układać plasterki ziemniaka, tak, aby na siebie zachodziły ok 1-2 cm. Powinien powstać placek długości ryby i takiej szerokości, aby dało się winąć całą rybę. Ziemniaki lekko posolić. Na brzeg ziemniaków położyć rybę i ułozyć na niej listki natki. Zawijać wszystko przy pomocy pergaminu lub podkładki bambusowej - tak jakbyśmy robili sushi. To samo zrobić z drugim filetem.




Smażyć na patelni z olejem z każdej strony, aż ziemniaki zrobią się złociste. Kiedy się lekko zrumienią zmniejszyć ogień i posmażyć jeszcze 5 minut. Przed podaniem warto odsączyć zbędny tłuszcz przy pomocy ręcznika papierowego. Danie najładniej wygląda jak się je pokroi tak jak sushi.

4 komentarze: