wtorek, 9 sierpnia 2016

Pierogi z jagodami

Pierogi z jagodami to smak lata i smak mojego dzieciństwa jednocześnie. Nieodłącznie kojarzą mi się z rodzinnym domem, wakacjami, rodziną, ale też z fioletowym uzębieniem i ustami w tym samym kolorze. Z niespieralnymi plamami na letnich sukienkach, z sokiem jagodowym wypływającym na śmietanę, wylizywaniem (tak, tak!) talerza po jedzeniu! Też macie takie wspomnienia?

Jak wiadomo - najlepsze pierogi są od mamy, dlatego nieco leniwie i bez chęci podchodzę do samodzielnego ich lepienia. Zwykle wpraszam się na nie do rodziców :) Ale czasem robię wyjątki - w końcu, chciałabym żeby moje dzieci też wielbiły pierogi swojej mamy!

A zatem dziś pierogi! Moje, ale według przepisu mojej mamy.


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Tinto de verano - hiszpańskie wakacyjne wino

Z wakacji na Majorce przywieźliśmy mnóstwo cudownych wspomnień i zdjęć. Przez dziesięć dni podziwialiśmy bajkowe krajobrazy, rajskie plaże i zatoczki, ciekawe miasta i miasteczka oraz degustowaliśmy przepyszną lokalną kuchnię! Podczas jednej z wypraw poznaliśmy przepis na hiszpańskiego drinka na bazie wina o nazwie "Tinto de verano", czyli wakacyjne, czerwone wino. To proste, ale bardzo smaczne i niezwykle orzeźwiające połączenie wytrawnego czerwonego wina z lokalną, cytrynową wodą sodową i lodem.

piątek, 15 lipca 2016

Pieczone udka kurczaka

Klasyka nad klasykami - udka kurczaka z piekarnika. Każdy ma na nie swój sposób. Mój wymaga czasu, ale nie jest pracochłonny. Danie w zasadzie robi się samo - o ile wieczorem poprzedniego dnia o to zadbamy - natrzemy mięso solą i przyprawami i pozwolimy mu przez noc aromatyzować się tymiankiem, papryką, czosnkiem... Nazajutrz na obiad będziemy oblizywać palce po pysznych, chrupiących z wierzchu, miękkich i soczystych w środku udkach. Pycha!


środa, 13 lipca 2016

Placuszki z cukinii

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że uwielbiam placki. Można je zrobić błyskawicznie - na słodko, na słono, bardziej lub mniej kalorycznie, można je jeść na śniadanie, obiad i kolację. Latem królują u mnie słodkie, puszyste placuszki, albo placki z płatków owsianych, a ostatnio przypadły mi do gustu placuszki z cukinii. Cukinia jest delikatna w smaku, dlatego doprawiłam ją czosnkiem i dużą ilością pieprzu - to nadało plackom charakteru. Można je podać z jogutem naturalnym wymieszanym z czosnkiem i łososiem - wtedy będą nieco bardziej "wytworne", ale przyznam, że bez dodatków także są doskonałe!

poniedziałek, 11 lipca 2016

Fasolka szparagowa po włosku

Jak ja lubię tę porę roku! Wszystkie te warzywa i owoce uśmiechają się do mnie na bazarku i mówią - kup mnie, kup mnie! Dobrze, że miałam urwanie głowy w pracy i nie mogłam za bardzo szaleć na warzywnych straganach, bo chyba kupiłabym wszystko. Co ja poradzę, że kupowanie jedzenia sprawia mi większą przyjemność niż kupowanie ciuchów... Ostatnio wpadła mi w ręce zielona fasolka szparagowa. Tym razem postanowiłam nie taplać jej w tartej bułce podsmażonej na masełku (mniam!!!!) tylko podać ją w towarzystwie dojrzałych malinowych pomidorów, bazylii i salami. Wyszło znakomicie - we włoskim, wiejskim stylu. Danie można zjeść samo, albo wymieszać z dobrym makaronem lub podać z kaszą kus kus, czy ryżem - w każdej formie będzie pyszne!


poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ślimaczki z wędzonym łososiem i rukolą

To danie to mój błyskawiczny sposób na imprezową przekąskę! Robi się w trzy minuty, żeby je zjeść nie potrzeba sztućców, ani talerzy. Idealny fingerfood na wszelkie przyjęcia!


piątek, 3 czerwca 2016

Omlet ze szpinakiem, pomidorkami i szynką

Omlet to śniadaniowa klasyka, którą ja najbardziej lubię jeść na kolację. Pewnie dlatego, że wieczorem mam ochotę na coś konkretnego na ciepło. Za radą specjalistów od żywienia staram się na wieczór nie szaleć z węglowodanami - moje kolacje to najczęściej białko z warzywami z rozsądną ilością ciemnego pieczywa lub makaronu. Ostatnio moim kolacyjnym faworytem jest omlet z szynką, młodym szpinakiem i pomidorkami...

poniedziałek, 30 maja 2016

Młoda kapusta z koperkiem

Młoda kapusta z marchewką i koperkiem to danie, które kojarzy mi się z rodzinnym domem. Kiedy wybieramy się o tej porze roku do moich rodziców i mama pyta co przygotować - odpowiedzią jest zawsze młoda kapusta. Do tego klasyka - młode ziemniaczki, kotlet z kurczaka - mocno rozbity, cieniutki, z chrupiącą panierką - u rodziców nie liczę kalorii!



środa, 25 maja 2016

Beza pavlova z bitą śmietaną i truskawkami

Pavlova to chyba jeden z najpiękniejszych deserów na świecie. Biała chmurka z soczystymi owocami na wierzchu prezentuje się niemal wytwornie. A przecież teoretycznie to nic prostszego - piana z białek, do tego śmietana kremówka i owoce. Najprostsze na świecie składniki tworzą koniec końców istne dzieło sztuki. W miniony weekend odkryłam największą tajemnicę tego deseru. I nie jest to żaden sekretny składnik. To CIERPLIWOŚĆ! Tak, słowo, które do mnie za grosz nie pasuje, okazało się kluczowe w przygotowaniu bezy. Pisałam już kiedyś, że jeśli robię coś pierwszy raz to bardzo się stresuję, ale najczęściej wychodzi... cóż tym razem było inaczej. Pierwsza beza poszła do kosza zanim zdążyła się dopiec. Na szczęście brak cierpliwości nadrabiam WYTRWAŁOŚCIĄ. Za drugim razem białka ubiłam na sztywno zanim zaczęłam dodawać cukier. Dodawałam go poooowooooli, po łyżce naprawdę dłuuuugo i dokładnie miksując po każdej porcji. Bolała mnie ręka aż do ramienia (niestety mam tylko ręczny mikser), ale było warto. Na koniec piana była tak sztywna, że trudno było ją rozprowadzić na papierze. W piekarniku pięknie wyrosła. Reszta była już prosta - bita śmietana z niewielką ilością cukru waniliowego, dojrzałe truskawki, listki świeżej mięty... efekt możecie podziwiać na zdjęciu! Czy mimo początkowej porażki zrobię ją ponownie? Tak! Tylko tym razem zanim zabiorę się do pracy napiszę sobie na wielkiej kartce w kuchni - CIERPLIWOŚCI KOCHANA, CIERPLIWOŚCI!

poniedziałek, 23 maja 2016

Makaron gryczany z szynką parmeńska, pomidorkami i rukolą

Nic na to nie poradzę, że makaron króluje w mojej kuchni! Jest pyszny, prosty i szybki w przygotowaniu. W kwadrans można zrobić przepyszny, pełnowartościowy obiad dla całej rodziny. Do tego w sklepach jest teraz tak ogromny wybór różnych klusek, że aż szkoda z niego nie skorzystać. Makaron włoski, pełnoziarnisty, żytni, makaron gryczany, ryżowy... mamy praktycznie nieograniczone możliwości.

Podczas ubiegłorocznych wakacji w Chorwacji zajadałam się tradycyjnym istryjskim makaronem z szynką dojrzewającą i rukolą. Bardzo podobało mi się, że makaron z sosem i z szynką były ciepłe, a rukola dodana na samym końcu, tuż przed podaniem była świeża i chrupiąca. Ostatnio podobne danie zrobiłam w domu - także dodając rukolę już na talerzu. Słowo daję - zajęło mi to 10 minut i było prze-py-szne! Za to właśnie tak uwielbiam makaron!



Składniki:
makaron gryczany (np. soba)
10 plastrów szynki parmeńskiej (lub innej szynki dojrzewającej)
garść pomidorków koktajlowych
garść rukoli
1 ząbek czosnku
1/2 łyżeczki płatków chili
sól, pieprz
1 łyżka oliwy z oliwek

Przygotowanie:
Makaron ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Odcedzić. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać porwane plastry szynki, posiekany czosnek i chili. Dodać pokrojone na połówki pomidorki. Zdjąć z palnika. Dodać makaron, doprawić solą i pieprzem   wszystko wymieszać. Na koniec tuż przed podaniem dodać rukolę i lekko przemieszać. Gotowe! Można także posypać wiórkami parmezanu.