piątek, 22 grudnia 2017

Tort makowy z bitą śmietaną i pomarańczami (bezglutenowy)

Moja mama zawsze przygotowuje ten tort w wersji z kremem kawowym. Ja też planowałam go zrobić właśnie w takiej wersji, ale w jednej z sieciowych kawiarni "przemówił" do mnie podobny tort tyle, że z kremem mascarpone i pomarańczami. I zakochałam się w takim wydaniu! Postanowiłam na bazie przepisu mojej mamy zrobić podobny przysmak. Makowe, wilgotne, bogate w smaku ciasto przełożyłam delikatną bitą śmietaną i plastrami pomarańczy, a na koniec udekorowałam polewą z deserowej czekolady. Tort wychodzi duży i jest bardzo reprezentacyjny - doskonały na Święta, czy Sylwestra.



środa, 20 grudnia 2017

Sernik z żurawinami na korzennym spodzie

Święta tuż tuż, to i mój ulubiony sernik zyskał świąteczną odsłonę. Tym razem zrobiłam go na spodzie z ciasteczek korzennych i udekorowałam dużą ilością żurawiny w cukrze. Tym razem użyłam tej o dużych owocach, które po przekrojeniu wyglądają jeszcze ciekawiej. Całość ma zaskakujący smak - piernikowy spód świetnie komponuje się z półsłodką, kremową masą twarogową, a kwaskowa żurawina balansuje smaki i nieco intryguje. Mój sernik w świątecznej odsłonie miał swoją premierę podczas rodzinnego spotkania w ubiegłym tygodniu i zrobił furorę! Zwłaszcza żurawina, która mimo początkowej niechęci (związanej z jednak dość kwaśnym smakiem), zyskała podczas kolacji prawdziwych fanów. Spróbujcie koniecznie!

sobota, 9 grudnia 2017

Żurawina w cukrze do dekoracji

Oszronione żurawiny to elegancka zimowa i świąteczna dekoracja ciast i deserów. Jej przygotowanie wymaga czasu, ale nie jest trudne. Pięknie prezentuje się na sernikach, ciastach oblanych lukrem królewskim, czy białą czekoladą.


piątek, 8 grudnia 2017

Babka piaskowa z makiem

Babki kojarzą się bardziej z Wielkanocą niż z Bożym Narodzeniem, ale coś czuję, że babka piaskowa z makiem i lukrem, udekorowana oszronioną żurawiną będzie w naszym domu gwiazdkowym hitem! Przygotowałam ją na bazie przepisu na babkę piaskową cytrynową, dodałam odrobinę mleka i mak oraz esencję migdałową. Jest delikatna puszysta, ale jednocześnie lekko krucha, rozpływa się w ustach, a delikatny aromat migdałów podkreśla smak maku. Jej przygotowanie zajmuje chwilę i jest bardzo proste, ale dzięki świątecznej dekoracji wygląda dostojnie i odświętnie. Zapewniam, że będzie pyszną dekoracją świątecznego stołu!

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Domowa przyprawa piernikowa

Nastał czas pierników, pierniczków, ciast korzennych i oczywiście aromatycznego grzańca. Bez przyprawy piernikowej ani rusz! Najlepsza jest oczywiście domowa. Podczas jej przygotowania w domu obłędnie pachnie, od razu robi się świątecznie i klimatycznie. W poszukiwaniu najlepszej receptury zadzwoniłam do mamy z pytaniem o mieszankę, którą robiła moja babcia. No niestety, babcia tym razem nie trzymała się ściśle żadnego przepisu - dawała po trochu wszystkiego jak leci i jakoś wychodziło. Mama powiedziała mi, że w składzie na pewno był cynamon, imbir, goździki, ziele angielskie i gałka muszkatołowa wszystko w bliżej nieokreślonych proporcjach. Cóż, musiałam się zdać na intuicję, smak i zapach. Moja przyprawa jest zatem połączeniem smaku i aromatu, który pamiętam z dzieciństwa z moją własną inwencją twórczą.


sobota, 11 listopada 2017

O tym jak postanowiłam zapanować nad skutkami choroby tarczycy przy pomocy diety

Rozmowa z Agnieszką Ślusarską-Staniszewską z Poradni Dietetycznej 4Line


Dlaczego zdecydowałam się pójść do dietetyka? Mogłoby się wydawać, że o zdrowym żywieniu wiem sporo, ale kiedy przyszło mi zapanować nad ustabilizowaniem wagi w sytuacji kryzysowej, którą był dla mojego organizmu drugi rzut choroby Gravesa-Basedowa poddałam się. Nie miałam pojęcia jak się odżywiać, kiedy w ciągu miesiąca waga skakała a to 2 kg w dół, a to 3 kg w górę. Od ponad dwóch lat jestem pod opieką świetnego lekarza, który zadbał o to, aby doprowadzić moją tarczycę do normalności. Droga do wyzdrowienia którą przeszłam (a kawałek tej drogi nadal przede mną) nie była ani łatwa, ani przyjemna. Ważne, że jestem już na prostej, ale moim utrapieniem pozostały  skoki wagi. Po bardzo trudnym dla mojego organizmu półroczu - choroba, wyczerpujące leczenie, brak ruchu spowodowany problemami z sercem - postanowiłam wziąć się za siebie i zadbać o organizm także przez dietę i odpowiednie ćwiczenia (ponieważ stan zdrowia już mi na nie pozwala).  Postanowiłam oddać sprawy w ręce dietetyka, ale nie takiego pierwszego z brzegu, a takiego, który ma doświadczenie w prowadzeniu pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak moja. Okazało się, że taką osobę mam bliżej niż sądziłam. Agnieszka Ślusarska Staniszewska z Poradni Dietetycznej 4Line, z którą miałam okazję współpracować przy projekcie Menu dla diabetyka i kilku konferencji prasowych o tematyce żywieniowej, jest właśnie takim dietetykiem, jakiego szukałam, a w zasadzie nie musiałam szukać.

Podczas jednej z wizyt pomyślałam, że może osób takich jak ja jest więcej, może wahają się, czy skorzystać z porad dietetyka, a może nie wiedzą, że dieta może pomóc zwalczyć lub też złagodzić niektóre skutki choroby, albo jej leczenia. Poprosiłam Agnieszkę o udzielenie mi wywiadu na bloga, aby choć częściowo podzielić się z Wami jej, ale także moimi doświadczeniami z dietą w chorobach autoimmunologicznych tarczycy. Jesteście ciekawi? No to zapraszam!

poniedziałek, 30 października 2017

Sernik dietetyczny z granatem

Nawet na diecie (o której napiszę już wkrótce), a może właśnie zwłaszcza na diecie, czasem dopada mnie ochota na coś słodkiego, pysznego, co poprawi nastrój - zwłaszcza w pochmurny dzień! I wiecie co? Nie ma w tym nic złego, jeśli rozsądną porcję niezbyt kalorycznego ciasta zjemy od czasu do czasu na drugie śniadanie. Na takie właśnie słodkościowe zapotrzebowanie zrobiłam ostatnio odchudzony sernnik - bez spodu, z dużą ilością twarogu i ksylitolem zamiast cukru. Do tego kilka ziarenek granatu dla koloru i jest pięknie. A jak pysznie!

piątek, 29 września 2017

Tortille pszenno-kukurydziane z kurczakiem curry i sosem mango

W sklepach tortilli i wrapów jest do wyboru do koloru! Ich skład często nie jest zachwycający, a szkoda, bo to bardzo fajna odmiana dla pieczywa, czy dla ryżu. Mąka kukurydziana bez problemu dostępna jest w marketach na półkach ze zdrową żywnością, albo po prostu tam gdzie znajdują się inne mąki. Pozostałe składniki to masło, soda i woda, czyli zupełnie przystępnie, pewnie zwykle macie te składniki w domu. Gotowe placuszki nadziewamy ulubionym farszem - kurczakiem curry, jak u mnie, krewetkami, chili con carne... wedle życzenia, lub zawijamy w nie to, z czym zwykle robimy kanapkę do pracy, czy szkoły - ser, sałata, twarożek, szynka, czy łosoś. Spróbujcie sami i zobaczcie jakie to proste!


czwartek, 14 września 2017

Owsiane ciasteczka z sezamem i suszoną śliwką - bez mąki!

Niedawno wpadła mi w ręce książka "Piramida w kuchni, czyli dzieci zdrowo gotują". Kilka przepisów już wypróbowałam. Są to proste dania, desery, przekąski, które nie wymagają długich przygotowań, jak ciasteczka owsiane bez grama mąki. Przepis lekko zmodyfikowałam, ponieważ w oryginale były kawałki czekolady, a my z powodu alergii na kakao staramy się jej unikać. Moje ciasteczka przygotowałam z płatków owsianych górskich,  które zmieliłam w malakserze na drobniejsze kawałeczki, kilku drobno posiekanych śliwek suszonych, sezamu, brązowego cukru i masła. Dla aromatu dodałam odrobinę esencji waniliowej. Ciasteczka jutro powędrują do szkoły, a dziś... świetnie smakują z filiżanką gorącej herbaty!


czwartek, 31 sierpnia 2017

Zielone naleśniki z szynką i serem

O plackach i naleśnikach mogłabym się rozpisywać w nieskończoność! Mają same zalety: można je jeść na słodko i na słono, na ciepło i na zimno, zrolować, złożyć, podsmażyć. To jeden z pewników na naszym stole, dzieci zawsze zjadają je ze smakiem. Tym razem klasyczne naleśniki pszenne przygotowałam z dodatkiem młodego szpinaku. Mają absurdalny wręcz, wściekle zielony kolor, ale nie smakują szpinakiem. Już się nie mogę doczekać kiedy moje dziewczyny będą mogły je spróbować. Pomyślałam, że takie szalone naleśniki zwinięte z szynką i serem i pokrojone w zgrabne ślimaczki sprawdzą się również jako drugie śniadanie do szkoły. Mam nadzieję, że mojej uczennicy taki pomysł się spodoba!