piątek, 9 lutego 2018

Tarta z kurczakiem, szpinakiem i ciemnymi winogronami

Niby mamy duży stół i odpowiednią ilość krzeseł, ale zwykle podejmujemy gości na kanapie, bo tak najwygodniej, a na stole aranżujemy bufet z takimi przekąskami, które można wziąć w rękę, lub położyć na telerzyku i bezproblemowo zjeść "w ruchu", albo zasiadając na miękkiej, wygodnej sofie. Takie imprezy sprawdzają się zwłaszcza, gdy goszczą u nas znajomi z dziećmi, bo i tak przy stole nikt by długo nie usiedział;) Na jedną z takich okazji przygotowałam (podpatrzoną u firmy cateringowej) tartę z kurczakiem, szpinakiem i ciemnymi winogronami. Upiekłam ją w dużej brytfannie na ciasto, wystudziłam i pokroiłam na zgrabne kwadraty - w sam raz na kilka kęsów. Wyszło mi 15 porcji, które błyskawiczie rozeszły się wśród moich gości. Tartę można spokojnie przygotować dzień wcześniej i wstawić do lodówki na noc, a tuż przed imprezą pokroić i zaserwować. 

 

poniedziałek, 5 lutego 2018

Oponki serowe z lukrem cytrynowym

Wyglądają po "amerykańsku", ale to nasze, polskie oponki serowe. Doskonałe nie tylko w tłusty czwartek! Robi się je znacznie szybciej niż tradycyjne pączki - nie wymagają długiego wyranbiania ciasta, ani wytastania. Są świetną aternatywą dla wszystkich, którzy unikają drożdży - swoją puszystość zawdzięczają sodzie. Moja mama zawsze posypuje je cukrem pudrem, ale ja postanowiłam nadać im nieco bardziej odświętny charakter. Zanurzyłam je w domowym lukrze cytrynowym i udekorowałam drobną posypką na wzór donutów. Najlepej smakują jeszcze ciepłe, ale uwaga! Jak się już zacznie je jeść, trudno przestać! ;)





poniedziałek, 29 stycznia 2018

Omlet z nadzieniem "greckim"

Dziś zdradzę Wam, co najchętniej jem na kolację! Uwielbiam, po prostu uwielbiam omlet w tej wersji! Tak, tak, wiem, że omlety to bardziej na śniadanie, ale rano nie mam na nie czasu, a wieczorem.. mmmm pycha! A żeby było ciekawiej, jest on częścią mojej diety opracowanej przez dietetyka. Można? Można! Jest zdrowo, sycąco i zgodnie z zaleceniami. A do tego pysznie i na ciepło. Spróbujcie tego przepisu koniecznie - myślę, że sprawdzi się zarówno na śniadanie, jak i na kolację, a może nawet na lunch do pracy?